Witajcie!
Przychodzę dzisiaj z dość nietypowym tematem, jakim jest całkowicie rozbieralny i modułowy telefon – PinePhone od Pine64.
Od niedawna jestem posiadaczem owego urządzenia, dlatego chciałbym podzielić się swoimi obserwacjami, planami oraz tym, czym to właściwie jest i jak różni się od zwykłego telefonu (zarówno na plus, jak i na minus).
Zaczynając od początku: PinePhone to stworzony przez firmę Pine64 telefon oparty na procesorze Allwinner A64, który pochodzi z rodziny procesorów ARM.
Biorąc to pod uwagę, możemy odnieść wrażenie, że będzie to takie Raspberry Pi, tylko bez wyjść GPIO.
I jest to jak najbardziej słuszne spostrzeżenie!
Na owym telefonie domyślnie funkcjonuje postmarketOS, co czyni go w pełni funkcjonalnym smartphonem z Linuxem!
Dodając do tego możliwość rozebrania każdej części, sprzętowego wyłączenia modułów GPS, Wi-Fi czy kamer (za pomocą przełączników typu dip-switch) oraz łatwej wymiany baterii, sprawia to, że telefon to istny plac zabaw z rozsypanym Lego dla każdego majsterkowicza, który lubi budować wszystko pod siebie.
Jednakże modułowość ma też swoje minusy, a największym z nich jest wydajność.
Dokumentacja najnowszych procesorów używanych w smartphonach od Samsunga czy Apple jest pilnie strzeżona przez te firmy. Dlatego właśnie podczas tworzenia projektu sięgnięto po procesor wolniejszy, ale z pełną, otwartą dokumentacją, dzięki czemu dało się stworzyć w pełni działający system na tym sprzęcie.
Domyślnie zainstalowany postmarketOS ze środowiskiem graficznym Plasma Mobile niestety średnio wyrabia w tym środowisku – często się zacina, a animacje działają mocno tak sobie.
Na szczęście istnieją też inne środowiska graficzne, jak Phosh bądź Sxmo.
Jednakże po moich testach uznałem, że nie działają one na miarę moich oczekiwań.
Tym bardziej że sam postmarketOS opiera się na dystrybucji Alpine Linux, przez co jego użytkowanie jest nieco toporne, jeżeli wcześniej nie pracowało się w tym środowisku.
Z pomocą przychodzi społeczność i GitHub, na którym znalazłem obraz Arch Linux ARM skonstruowany pod PinePhone'a.
Występuje on w wersji graficznej Plasma (oraz Phosh), a także Barebone, czyli jako czysty terminal obsługiwany z zewnętrznej klawiatury.
Plasma na Archu działała dużo lepiej, ale z racji tego, że „jak sam czegoś nie zbuduję, to nie docenię”, zainstalowałem wersję Barebone.
Jak na razie zaczynam zabawę tak, aby stworzyć środowisko graficzne pod siebie oraz napisać zestaw skryptów ułatwiających mi codzienne użytkowanie.
Dlatego jak tylko będę miał coś gotowego, na pewno napiszę o tym kolejny post!
Jeżeli tylko ciekawi cię ten temat napisz co o tym sądzisz bądź podziel się swoim doświadczeniem!
Każda forma aktywności jest niesamowicie motywująca dlatego tym bardziej zapraszam do zostawienia reakcji komentarza bądź zaproszenia do kontaktu!